Bakoma. Przemyślana nazwa firmy od samego początku
Bakoma to dziś jeden z liderów rynku nabiału w Polsce, ale mało kto wie, że jej nazwa powstała z imienia i nazwiska Barbary Komorowskiej oraz nazwiska współzałożyciela Edwarda Mazura. Marka zaczynała od eksportu mrożonych owoców, a dziś jej jogurty, kefiry i desery trafiają na stoły w wielu krajach świata
Bakoma to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek branży spożywczej. Jej portfolio obejmuje jogurty naturalne i owocowe, jogurty pitne, kefiry, desery mleczne, serki typu fromage, musy owocowe i wiele innych produktów, które od lat goszczą na polskich stołach. Historia tej marki to doskonały przykład, jak przemyślana nazwa firmy, unikalna identyfikacja wizualna oraz rejestracja znaku towarowego wpływają na długofalowy sukces przedsiębiorstwa.
Tworzenie nazwy firmy na przykładzie Bakomy - prosta, ale przemyślana strategia
Historia firmy zaczęła się w 1989 roku - jej założycielami byli: Zbigniew Komorowski oraz Edward Mazur. Rodzina Komorowskich wniosła ziemię i budynki w rodzinnym Elżbietowie, a Edward Mazur wkład finansowy w wysokości stu tysięcy dolarów gotówką oraz zaciągnięty w zachodnich bankach kredyt na dwa miliony dolarów. Wówczas taki kredyt mógł być zaciągnięty ze względu na to, że Edward Mazur był Polakiem posiadającym amerykański paszport i mieszkającym w USA. Nazwa firmy jest akronimem powstałym od imienia i nazwiska żony Zbigniewa Komorowskiego - BArbary KOmorowskiej oraz od nazwiska Edwarda MAzura. W taki właśnie sposób powstała znany wszystkim Polakom nazwa Bakoma. Warto dodać, że początkowo rozważano podobny akronim złożony z imienia i nazwiska Zbigniewa Komorowskiego i Edwarda Mazura, lecz Zbikoma nie brzmiało tak dobrze jak Bakoma.
Firma rozpoczęła swoją działalność od uruchomienia zamrażalni owoców i warzyw celem dalszej odsprzedaży - głównie na eksport do RFN. Dopiero w 1992 roku Bakoma rozpoczęła produkcję jogurtów. Zyskały one dużą popularność wśród konsumentów i z czasem stały się podstawowym produktem spółki.
Ważnym wydarzeniem dla Bakomy była umowa licencyjna z niemiecką firmą mleczarską - Onken. Otóż Niemcy udostępnili Zbigniewowi Komorowskiemu technologię, a Bakoma, oprócz swojej regularnej działalności, miała się zająć produkcją jogurtów z logo Onken. Współpraca między oboma przedsiębiorstwami miała trwać 5 lat, zakończyła się jednak wcześniej. Taki obrót sprawy był spowodowany wykorzystaniem przez Komorowskiego w połowie 1995 roku powierzonej technologii w produkcji jogurtów sygnowanych przez logo Bakomy. Pomimo pięcioletniej „wojny” Onken nie uzyskał odszkodowania.
Następnym istotnym dla marki Bakoma wydarzeniem, był rok 1997, gdy 9 czerwca firma ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przekształciła się w spółkę akcyjną. 75 proc. akcji było własnością rodziny Komorowskich (Zbigniewa, Barbary, Piotra i Katarzyny), a jedna czwarta należała do Edwarda Mazura. Właśnie w tym czasie udział Bakomy w polskim rynku jogurtów sięgał 25 proc. - wynik ten uplasował Bakomę na drugiej pozycja - zaraz po francuskiej firmie Danone. Przy okazji zmiany formy własności siedziba firmy została przeniesiona z Elżbietowa do Warszawy. W rodzinnej miejscowości Komorowskich pozostał tylko zakład produkcyjny. Należy również odnotować, że w 1998 roku spółka weszła na giełdę. W 1999 roku Edward Mazur sprzedał posiadany przez siebie pakiet akcji (25 proc.) koncernowi Danone za 130 mln złotych. który przez kilka lat udziałowcem Bakomy. Obecnie Bakoma S. A. jest tzw. spółką akcyjną prywatną, w której akcjonariuszami są wyłącznie osoby fizyczne.
Przykładowy plakat reklamowy marki Bakoma.
Źródło: Materiały reklamowe firmy Bakoma
Bakoma pokazuje, że nazwa firmy nie musi być skomplikowana, aby działała globalnie. Kluczowe jest jej znaczenie, prostota i łatwość wymowy w różnych językach. Akronim nawiązujący do założycieli nadał marce autentyczności i osobistego charakteru, a jednocześnie ułatwił budowanie rozpoznawalności.
To ważna lekcja dla przedsiębiorców - przy tworzeniu nazwy firmy warto uwzględnić:
- unikalność (aby odróżniała się od konkurencji),
- łatwość wymowy i zapamiętania,
- możliwość użycia w międzynarodowej komunikacji,
- kontekst i historię, które wzmacniają autentyczność marki.
Kreacja logo - spójność i rozpoznawalność marki
Wraz z rozwojem biznesu Bakoma zadbała także o identyfikację wizualną, aby marka była rozpoznawalna zarówno w Polsce, jak i za granicą. Logo firmy jest proste, czytelne i łatwe do zapamiętania, co pozwalało budować silny wizerunek w reklamach i na opakowaniach produktów.
To ważna lekcja dla innych przedsiębiorców - dobre logo powinno być spójne z nazwą, oddawać charakter firmy i być możliwe do skutecznej ochrony prawnej. Dzięki temu marka staje się trudniejsza do podrobienia, a konsumenci szybciej ją rozpoznają.
Elastyczność marki i długofalowe myślenie
Historia Bakomy to także przypomnienie, że silna marka to inwestycja na lata. Nazwa stworzona w latach 80. do dziś działa i rozwija się wraz z firmą, mimo zmieniających się trendów i preferencji konsumentów. Dlatego już na początku warto myśleć o tym, by marka była elastyczna - umożliwiała rozwój oferty i wejście na nowe rynki, bez potrzeby rebrandingu.
Chcesz stworzyć równie rozpoznawalną markę jak Bakoma?
- Zadbaj o profesjonalne tworzenie nazwy firmy, spójne z jej historią i wartościami.
- Postaw na unikalne i chronione prawnie logo, które wesprze rozpoznawalność.
- Zarejestruj znak towarowy, aby zabezpieczyć się przed podróbkami i nieuczciwą konkurencją.
FAQ
Poznaj odpowiedzi na popularne pytania
Przemyśl nazwę, która nawiązuje do wartości marki lub jej historii - tak jak Bakoma, powstała z połączenia nazwisk założycieli. Dobrze dobrana nazwa dla firmy powinna być prosta, łatwa do wymówienia i jednocześnie wyróżniać się na tle konkurencji. Warto przeprowadzić analizę rynku, sprawdzić dostępność domeny internetowej i upewnić się, że nazwa nie jest już chroniona jako znak towarowy.
Rejestracja znaku towarowego zapewnia wyłączne prawo do używania nazwy i logo, chroni przed podróbkami oraz nieuczciwą konkurencją. Dzięki temu marka może bezpiecznie się rozwijać i wchodzić na rynki zagraniczne. To także sposób na zwiększenie wartości biznesu i zabezpieczenie wieloletniej pracy nad jego wizerunkiem.

Absolwent prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, studium prawa amerykańskiego w Chicago Kent College of Law. Słuchacz studiów podyplomowych z zakresu zarządzania projektami w Akademii Leona Koźmińskiego oraz własności intelektualnej w Szkole Prawa Własności Intelektualnej w Centrum Praw Własności Intelektualnej im. H. Grocjusza. Trener i wykładowca, współpracuje z Wydziałem Prawa UMCS w Lublinie, Akademią Leona Koźmińskiego oraz Centrum Praw Własności Intelektualnej prowadząc zajęcia, obejmujące zagadnienia związane z informatyką i nowymi technologiami.