Jak Gillette zbudowało nazwę firmy wartą miliony

Nazwy pochodzące od nazwisk często budują wizerunek marki opartej na zaufaniu i autentyczności. Gillette idealnie wpisało się w tę zasadę.

Marcin Setlak
Artykuł napisany pod redakcją
24.10.2025 - 4 min czytania
Jak Gillette zbudowało nazwę firmy wartą miliony

Każda wielka marka zaczyna się od pomysłu - i od nazwy. Historia Gillette to nie tylko opowieść o maszynce do golenia, lecz także przykład tego, jak nazwisko wynalazcy stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków towarowych świata. Zobacz, czego można się nauczyć z tej historii, planując nazwę własnej firmy i dbając o jej ochronę prawną.

Jak powstała ponadczasowa nazwa Gillette?

Historia marki związana jest z osobą Kinga Campa Gillette – pomysłodawcy bezpiecznej maszynki do golenia z wymiennymi dwustronnymi ostrzami i uchwytem. Pod koniec XIX wieku Amerykanin zatrudnił się jako sprzedawca w firmie produkującej korki do butelek. Podczas rozmyślania nad projektem jednorazowego korka do butelek King C. Gillette wpadł na pomysł wynalezienia maszynki do golenia, która byłaby dużo lżejsza i wygodniejsza w użyciu niż tradycyjna brzytwa. Aby spełnić swój plan King C. Gillette w 1901 roku założył firmę The Gillette Company, której siedziba znajdowała się w Bostonie w stanie Massachusetts (USA). Jak można się domyślić nazwa firmy pochodzi od nazwiska wynalazcy.

Gillette

King Camp Gillette, rok 1906 
pomysłodawca pierwszej maszynki do golenia z wymiennymi jednorazowymi ostrzami i uchwytem
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/King_Camp_Gillette#/media/File:King_Camp_Gillette.jpg

Po uprzednim przygotowaniu szkicu opracowanej maszynki King C. Gillette postanawia stworzyć próbne ostrza z zakupionego w sklepie żelaznym zwoju bardzo cienkiej blachy. Po wyliczeniach wynalazcy wyszło, że za kwotę 16 centów można przygotować 500 ostrzy. Gillette postanawia więc przez najbliższe lata rozwinąć i udoskonalić swój pomysł (m. in. przygotowuje projekt specjalistycznej maszyny do produkcji nożyków) oraz znaleźć fachowców, którzy potrafiliby profesjonalnie wyciąć i zaostrzyć blaszki do golenia z obu stron.  Plany te mogły wejść w życie, gdy King zaczął współpracę z inżynierem Williamem Nickersonem, który pomógł mu w budowie maszyny służącej do produkcji ostrzy. W 1903 roku, po wielu latach zmagań i zainwestowaniu 25 tysięcy USD nareszcie ruszyła produkcja ostrzy. Ta jakże ciekawa nazwa firmy dla maszynek również zaczerpnięty został od nazwiska założyciela firmy - Kinga C. Gillette.

Pierwsze stalowo-węglowe ostrza z uchwytem starczały na około 20 goleń. Nożyki te były sprzedawane w opakowaniach po 12 sztuk, a kupić jeżyło można w perfumeriach, u jubilera czy w sklepach handlujących produktami żelaznymi. Niestety w pierwszym roku produkcji biznes nie szedł zbyt dobrze - sprzedano jedynie 168 sztuk nożyków. Jednak dzięki perswazyjnej reklamie w następnym roku The Gillette Company sprzedała aż  1,2 mln ostrzy. Kolejnym sukcesem w 1904 roku dla firmy było opatentowanie przez Gillette maszynki do golenia z wymiennym dwustronnym ostrzem. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że King C. Gillette  jest często mylnie uważany za pierwszego twórcę maszynek do golenia. Działające na podobnej zasadzie urządzenia były produkowane w XIX  wieku w USA czy w Niemczech. Jednak maszynki, o których mowa były zaostrzonej jednostronnie, a mocowanie żyletki w maszynce było dość skomplikowane. Gillette zaproponował maszynki o dwustronnym ostrzu, którego mocowanie ze względu na znajdujące się   żyletce otwory było znacznie prostsze. 

Okres wielkiego rozkwitu firmy zaczął się w 1915 roku, gdy Hollywood zaczęło promować modę na depilację nóg i brwi. Dzięki wizerunkom wydepilowanych gwiazd Hollywood  The Gillette Company sprzedała w 1915 roku aż już 70 mln ostrzy.

Nazwa Gillette miała w sobie wszystko, co powinna mieć dobra nazwa marki:

  • osobiste pochodzenie – nazwisko założyciela, które budziło zaufanie,
  • łatwość wymowy i zapisu,
  • międzynarodowy potencjał – łatwo rozpoznawalna na wielu rynkach,
  • brak negatywnych konotacji językowych.

W czasach, gdy nie istniały jeszcze agencje namingowe, Gillette intuicyjnie stworzył nazwa, która stała się ikoną.

Gillette i ochrona prawna marki

W 1904 roku King Camp Gillette uzyskał patent na maszynkę do golenia z wymiennym ostrzem. Z dzisiejszej perspektywy był to nie tylko przełom technologiczny, ale przede wszystkim strategiczny krok w budowie marki. Dzięki temu dokumentowi Gillette zyskał prawo wyłączności do swojego wynalazku – co pozwoliło mu kontrolować produkcję, jakość i dystrybucję.

Patent chronił nie tylko sam produkt, ale również model biznesowy i nazwę, która zaczynała nabierać wartości komercyjnej. Gillette zrozumiał, że jeśli konsumenci kojarzą nazwę z jakością, musi ona być chroniona prawnie - inaczej szybko pojawią się podróbki.

W ciągu kilku lat nazwa Gillette została zarejestrowana jako znak towarowy, pod którym sprzedawano miliony produktów na całym świecie. Marka chroniła nie tylko nazwę, ale także:

  • charakterystyczny logotyp z pochylonym liternictwem,
  • opakowania z wizerunkiem założyciela,
  • slogan reklamowy, który z czasem stał się elementem identyfikacji marki.

Te działania pozwoliły zabezpieczyć spójność wizerunku i wyeliminować nieuczciwą konkurencję, co w epoce rewolucji przemysłowej było jednym z największych wyzwań.

W pierwszych dekadach XX wieku sukces marki Gillette przyciągnął wielu naśladowców. W Europie i Ameryce zaczęły pojawiać się produkty o bardzo podobnych nazwach, takich jak „Gilet”, „Gilletee”, „Gillet”, a nawet „Gillettor”. Ich producenci liczyli, że podobne brzmienie nazw pozwoli im wykorzystać rozpoznawalność oryginału.

W odpowiedzi The Gillette Company rozpoczęła serię procesów sądowych o naruszenie znaku towarowego. W latach 20. XX wieku wygrała kilka głośnych spraw, m.in. przed sądami w Wielkiej Brytanii i Francji, udowadniając, że podobnie brzmiące nazwy wprowadzają klientów w błąd i pasożytują na renomie marki.

Gillette stworzyło precedens w zakresie ochrony marki międzynarodowej, pokazując, że znak towarowy to nie tylko formalność, lecz kluczowy element strategii biznesowej. Dzięki temu mogło:

  • utrzymać jednolity wizerunek na wszystkich rynkach,
  • ograniczyć dystrybucję podróbek,
  • budować wartość marki jako aktywa (co dziś nazywamy brand equity).

Siła prostej i unikalnej nazwy - jak Gillette zdominowało rynek

W pierwszym roku działalności sprzedaż była symboliczna – zaledwie 168 ostrzy. Ale już rok później, dzięki przemyślanej strategii komunikacyjnej i prostemu, zapadającemu w pamięć przekazowi, sprzedaż przekroczyła 1,2 miliona sztuk. Gillette stało się przykładem tego, jak prosta nazwa i konsekwentny branding mogą stworzyć rynek tam, gdzie wcześniej go nie było.

Klucz do sukcesu tkwił w jednym słowie – Gillette. Nazwa była krótka, mocna i jednoznaczna. Nie wymagała tłumaczenia, a jednocześnie brzmiała prestiżowo i wiarygodnie. Konsumenci nie musieli zapamiętywać złożonych opisów – wystarczyło, że poprosili w sklepie o „Gillette”, by natychmiast dostać produkt, któremu ufali.

To właśnie efekt prostoty w brandingu – im mniej barier poznawczych, tym szybciej nazwa utrwala się w świadomości odbiorców. Gillette zbudowało markę, która nie tylko reprezentowała produkt, ale definiowała całą kategorię. Z czasem „Gillette” zaczęło funkcjonować jako synonim maszynki do golenia, podobnie jak dziś „Xerox” oznacza kserokopiarkę, a „Google” – wyszukiwanie w internecie.

gillette-poster

Przykładowy plakat reklamowy marki Gillette.
Źródło: Materiały reklamowe firmy Gillette

Myśl o nazwie jako o inwestycji

Nazwa firmy to nie tylko słowo - to aktywo o realnej wartości finansowej.
Dobrze dobrana i prawnie chroniona może z czasem stać się jednym z najcenniejszych składników Twojego biznesu. Wystarczy spojrzeć na marki takie jak Gillette, Coca-Cola czy Lego – ich nazwy są warte więcej niż całe linie produkcyjne.

Dlatego wybór nazwy warto potraktować jak inwestycję, nie przypadek. Jeśli jednak nie chcesz zaczynać od zera, możesz skorzystać z gotowych, profesjonalnie przygotowanych nazw firmowych dostępnych w serwisie Rmarket.pl.

To rozwiązanie idealne dla przedsiębiorców, którzy:

  • chcą szybko znaleźć nazwę dopasowaną do branży,
  • oczekują, że będzie ona unikalna, wolna prawnie i gotowa do rejestracji,
  • szukają inspiracji i chcą zobaczyć, jak może wyglądać kompletna identyfikacja marki (nazwa, domena, logo, opis koncepcji).

Korzystając z gotowych nazw, możesz zaoszczędzić czas i uniknąć błędów formalnych. Rmarket.pl oferuje nazw opracowanych przez specjalistów od namingu i brandingu, które przeszły weryfikację pod kątem językowym, marketingowym i prawnym.


Nie musisz wymyślać nazwy samodzielnie, by mieć markę z potencjałem. Możesz postawić na gotowe rozwiązanie z Rmarket.pl, a następnie rozwijać wokół niego własną opowieść i strategię komunikacji.

Poznaj odpowiedzi na popularne pytania

Marcin Setlak

Absolwent prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, studium prawa amerykańskiego w Chicago Kent College of Law. Słuchacz studiów podyplomowych z zakresu zarządzania projektami w Akademii Leona Koźmińskiego oraz własności intelektualnej w Szkole Prawa Własności Intelektualnej w Centrum Praw Własności Intelektualnej im. H. Grocjusza. Trener i wykładowca, współpracuje z Wydziałem Prawa UMCS w Lublinie, Akademią Leona Koźmińskiego oraz Centrum Praw Własności Intelektualnej prowadząc zajęcia, obejmujące zagadnienia związane z informatyką i nowymi technologiami.

Zobacz również

Powiązane artykuły w tej tematyce

Wszystkie artykuły

Marki stworzone przez nasz zespół

Dołącz do naszych zadowolonych klientów

3kiwi
Europejskie centrum rozwoju kadr
6krokow.pl
Slimgo
Biznesowi.pl
Carrotspot
Lepione
Kursanto
Żegluga warszawska
Miquido
Symbio
Lechamnn
Poznańska Manufaktura Porcelany
Mammodiagnostyka
IBG
Trzech Kumpli
Gasbank
Pan Tabletka
Simon says
See bloggers
Fundacja dzieciom
Galileum
Wolves
Kebabpod
Maxton design
Zapytaj o nazwę dla Twojej marki

Chętnie odpowiemy na Twoje pytania.

883 222 244 [email protected]

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez BRANDELAW Marcin Setlak, NIP: 7381890884, w celu obsługi przesłanego zapytania i udzielenia odpowiedzi na nie. Przeczytaj jak przetwarzamy Twoje dane. Dowiedz się więcej na polityka prywatności.

Pobierz darmowy e-book

Pamiętaj, drukuj tylko to co konieczne - chrońmy lasy!

Jak chronić swoją markę przed oszustami? - darmowy ebook
  • praktyczne porady dotyczące rejestracji znaków towarowych
  • prosty, zrozumiały język
  • konkretne przykłady

Poznaj 10 zagadnień prawnych, które powinieneś znać, jeśli prowadzisz firmę lub myślisz o jej założeniu.
Dowiesz się m.in. jak chronić nazwę, logo oraz domenę internetową.