Jak Gillette zbudowało nazwę firmy wartą miliony
Nazwy pochodzące od nazwisk często budują wizerunek marki opartej na zaufaniu i autentyczności. Gillette idealnie wpisało się w tę zasadę.
Każda wielka marka zaczyna się od pomysłu - i od nazwy. Historia Gillette to nie tylko opowieść o maszynce do golenia, lecz także przykład tego, jak nazwisko wynalazcy stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków towarowych świata. Zobacz, czego można się nauczyć z tej historii, planując nazwę własnej firmy i dbając o jej ochronę prawną.
Jak powstała ponadczasowa nazwa Gillette?
Historia marki związana jest z osobą Kinga Campa Gillette – pomysłodawcy bezpiecznej maszynki do golenia z wymiennymi dwustronnymi ostrzami i uchwytem. Pod koniec XIX wieku Amerykanin zatrudnił się jako sprzedawca w firmie produkującej korki do butelek. Podczas rozmyślania nad projektem jednorazowego korka do butelek King C. Gillette wpadł na pomysł wynalezienia maszynki do golenia, która byłaby dużo lżejsza i wygodniejsza w użyciu niż tradycyjna brzytwa. Aby spełnić swój plan King C. Gillette w 1901 roku założył firmę The Gillette Company, której siedziba znajdowała się w Bostonie w stanie Massachusetts (USA). Jak można się domyślić nazwa firmy pochodzi od nazwiska wynalazcy.
King Camp Gillette, rok 1906
pomysłodawca pierwszej maszynki do golenia z wymiennymi jednorazowymi ostrzami i uchwytem
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/King_Camp_Gillette#/media/File:King_Camp_Gillette.jpg
Po uprzednim przygotowaniu szkicu opracowanej maszynki King C. Gillette postanawia stworzyć próbne ostrza z zakupionego w sklepie żelaznym zwoju bardzo cienkiej blachy. Po wyliczeniach wynalazcy wyszło, że za kwotę 16 centów można przygotować 500 ostrzy. Gillette postanawia więc przez najbliższe lata rozwinąć i udoskonalić swój pomysł (m. in. przygotowuje projekt specjalistycznej maszyny do produkcji nożyków) oraz znaleźć fachowców, którzy potrafiliby profesjonalnie wyciąć i zaostrzyć blaszki do golenia z obu stron. Plany te mogły wejść w życie, gdy King zaczął współpracę z inżynierem Williamem Nickersonem, który pomógł mu w budowie maszyny służącej do produkcji ostrzy. W 1903 roku, po wielu latach zmagań i zainwestowaniu 25 tysięcy USD nareszcie ruszyła produkcja ostrzy. Ta jakże ciekawa nazwa firmy dla maszynek również zaczerpnięty został od nazwiska założyciela firmy - Kinga C. Gillette.
Pierwsze stalowo-węglowe ostrza z uchwytem starczały na około 20 goleń. Nożyki te były sprzedawane w opakowaniach po 12 sztuk, a kupić jeżyło można w perfumeriach, u jubilera czy w sklepach handlujących produktami żelaznymi. Niestety w pierwszym roku produkcji biznes nie szedł zbyt dobrze - sprzedano jedynie 168 sztuk nożyków. Jednak dzięki perswazyjnej reklamie w następnym roku The Gillette Company sprzedała aż 1,2 mln ostrzy. Kolejnym sukcesem w 1904 roku dla firmy było opatentowanie przez Gillette maszynki do golenia z wymiennym dwustronnym ostrzem. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że King C. Gillette jest często mylnie uważany za pierwszego twórcę maszynek do golenia. Działające na podobnej zasadzie urządzenia były produkowane w XIX wieku w USA czy w Niemczech. Jednak maszynki, o których mowa były zaostrzonej jednostronnie, a mocowanie żyletki w maszynce było dość skomplikowane. Gillette zaproponował maszynki o dwustronnym ostrzu, którego mocowanie ze względu na znajdujące się żyletce otwory było znacznie prostsze.
Okres wielkiego rozkwitu firmy zaczął się w 1915 roku, gdy Hollywood zaczęło promować modę na depilację nóg i brwi. Dzięki wizerunkom wydepilowanych gwiazd Hollywood The Gillette Company sprzedała w 1915 roku aż już 70 mln ostrzy.
Nazwa Gillette miała w sobie wszystko, co powinna mieć dobra nazwa marki:
- osobiste pochodzenie – nazwisko założyciela, które budziło zaufanie,
- łatwość wymowy i zapisu,
- międzynarodowy potencjał – łatwo rozpoznawalna na wielu rynkach,
- brak negatywnych konotacji językowych.
W czasach, gdy nie istniały jeszcze agencje namingowe, Gillette intuicyjnie stworzył nazwa, która stała się ikoną.
Gillette i ochrona prawna marki
W 1904 roku King Camp Gillette uzyskał patent na maszynkę do golenia z wymiennym ostrzem. Z dzisiejszej perspektywy był to nie tylko przełom technologiczny, ale przede wszystkim strategiczny krok w budowie marki. Dzięki temu dokumentowi Gillette zyskał prawo wyłączności do swojego wynalazku – co pozwoliło mu kontrolować produkcję, jakość i dystrybucję.
Patent chronił nie tylko sam produkt, ale również model biznesowy i nazwę, która zaczynała nabierać wartości komercyjnej. Gillette zrozumiał, że jeśli konsumenci kojarzą nazwę z jakością, musi ona być chroniona prawnie - inaczej szybko pojawią się podróbki.
W ciągu kilku lat nazwa Gillette została zarejestrowana jako znak towarowy, pod którym sprzedawano miliony produktów na całym świecie. Marka chroniła nie tylko nazwę, ale także:
- charakterystyczny logotyp z pochylonym liternictwem,
- opakowania z wizerunkiem założyciela,
- slogan reklamowy, który z czasem stał się elementem identyfikacji marki.
Te działania pozwoliły zabezpieczyć spójność wizerunku i wyeliminować nieuczciwą konkurencję, co w epoce rewolucji przemysłowej było jednym z największych wyzwań.
W pierwszych dekadach XX wieku sukces marki Gillette przyciągnął wielu naśladowców. W Europie i Ameryce zaczęły pojawiać się produkty o bardzo podobnych nazwach, takich jak „Gilet”, „Gilletee”, „Gillet”, a nawet „Gillettor”. Ich producenci liczyli, że podobne brzmienie nazw pozwoli im wykorzystać rozpoznawalność oryginału.
W odpowiedzi The Gillette Company rozpoczęła serię procesów sądowych o naruszenie znaku towarowego. W latach 20. XX wieku wygrała kilka głośnych spraw, m.in. przed sądami w Wielkiej Brytanii i Francji, udowadniając, że podobnie brzmiące nazwy wprowadzają klientów w błąd i pasożytują na renomie marki.
Gillette stworzyło precedens w zakresie ochrony marki międzynarodowej, pokazując, że znak towarowy to nie tylko formalność, lecz kluczowy element strategii biznesowej. Dzięki temu mogło:
- utrzymać jednolity wizerunek na wszystkich rynkach,
- ograniczyć dystrybucję podróbek,
- budować wartość marki jako aktywa (co dziś nazywamy brand equity).
Siła prostej i unikalnej nazwy - jak Gillette zdominowało rynek
W pierwszym roku działalności sprzedaż była symboliczna – zaledwie 168 ostrzy. Ale już rok później, dzięki przemyślanej strategii komunikacyjnej i prostemu, zapadającemu w pamięć przekazowi, sprzedaż przekroczyła 1,2 miliona sztuk. Gillette stało się przykładem tego, jak prosta nazwa i konsekwentny branding mogą stworzyć rynek tam, gdzie wcześniej go nie było.
Klucz do sukcesu tkwił w jednym słowie – Gillette. Nazwa była krótka, mocna i jednoznaczna. Nie wymagała tłumaczenia, a jednocześnie brzmiała prestiżowo i wiarygodnie. Konsumenci nie musieli zapamiętywać złożonych opisów – wystarczyło, że poprosili w sklepie o „Gillette”, by natychmiast dostać produkt, któremu ufali.
To właśnie efekt prostoty w brandingu – im mniej barier poznawczych, tym szybciej nazwa utrwala się w świadomości odbiorców. Gillette zbudowało markę, która nie tylko reprezentowała produkt, ale definiowała całą kategorię. Z czasem „Gillette” zaczęło funkcjonować jako synonim maszynki do golenia, podobnie jak dziś „Xerox” oznacza kserokopiarkę, a „Google” – wyszukiwanie w internecie.
Przykładowy plakat reklamowy marki Gillette.
Źródło: Materiały reklamowe firmy Gillette
Myśl o nazwie jako o inwestycji
Nazwa firmy to nie tylko słowo - to aktywo o realnej wartości finansowej.
Dobrze dobrana i prawnie chroniona może z czasem stać się jednym z najcenniejszych składników Twojego biznesu. Wystarczy spojrzeć na marki takie jak Gillette, Coca-Cola czy Lego – ich nazwy są warte więcej niż całe linie produkcyjne.
Dlatego wybór nazwy warto potraktować jak inwestycję, nie przypadek. Jeśli jednak nie chcesz zaczynać od zera, możesz skorzystać z gotowych, profesjonalnie przygotowanych nazw firmowych dostępnych w serwisie Rmarket.pl.
To rozwiązanie idealne dla przedsiębiorców, którzy:
- chcą szybko znaleźć nazwę dopasowaną do branży,
- oczekują, że będzie ona unikalna, wolna prawnie i gotowa do rejestracji,
- szukają inspiracji i chcą zobaczyć, jak może wyglądać kompletna identyfikacja marki (nazwa, domena, logo, opis koncepcji).
Korzystając z gotowych nazw, możesz zaoszczędzić czas i uniknąć błędów formalnych. Rmarket.pl oferuje nazw opracowanych przez specjalistów od namingu i brandingu, które przeszły weryfikację pod kątem językowym, marketingowym i prawnym.
Nie musisz wymyślać nazwy samodzielnie, by mieć markę z potencjałem. Możesz postawić na gotowe rozwiązanie z Rmarket.pl, a następnie rozwijać wokół niego własną opowieść i strategię komunikacji.
FAQ
Poznaj odpowiedzi na popularne pytania
Tworzenie nazwy firmy to proces, który łączy strategię, emocje i analizę językową. Dobra nazwa powinna być: 💡 prosta i łatwa do wymówienia, 💡 wiarygodna i spójna z wartościami marki, 💡 uniwersalna językowo, aby działała na różnych rynkach, 💡 prawnie możliwa do zastrzeżenia.
Znane marki pokazują, że siła ich tkwi w autentyczności i prostocie. Warto więc szukać nazwy, która odzwierciedla wartości marki, brzmi naturalnie i można ją chronić prawnie.
Jeśli chcesz szybko i bez ryzyka rozpocząć budowę marki to serwis Rmarket.pl będzie odpowiednim miejscem gdzie znajdziesz gotowe, sprawdzone nazwy firm, które są unikalne, dostępne do rejestracji i dopasowane do branży.Serwis Rmarket.pl oferuje gotowe nazwy dla firm, które zostały przygotowane przez specjalistów od namingu i brandingu. Każda propozycja jest:✅ unikalna,
✅ sprawdzona prawnie,✅ dopasowana do konkretnej branży,✅ posiada wolne domenę i logo.
To świetne rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy nie mają czasu na długi proces kreatywny, ale chcą mieć pewność, że ich nazwa będzie profesjonalna, oryginalna i gotowa do ochrony prawnej.

Absolwent prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, studium prawa amerykańskiego w Chicago Kent College of Law. Słuchacz studiów podyplomowych z zakresu zarządzania projektami w Akademii Leona Koźmińskiego oraz własności intelektualnej w Szkole Prawa Własności Intelektualnej w Centrum Praw Własności Intelektualnej im. H. Grocjusza. Trener i wykładowca, współpracuje z Wydziałem Prawa UMCS w Lublinie, Akademią Leona Koźmińskiego oraz Centrum Praw Własności Intelektualnej prowadząc zajęcia, obejmujące zagadnienia związane z informatyką i nowymi technologiami.